Co piszczy w e-commerce

Rozgość się na blogu creativestyle o e-commerce! Tu dzielimy się wiedzą o AI, użyteczności i wydajności, żeby twój rozwój cyfrowy nabrał tempa. Wgryź się w nowoczesne platformy, poznawaj najlepsze praktyki w Customer Experience i UX i łap najnowsze trendy tech prosto od naszej certyfikowanej załogi.

withdrawl button iceberg - look under surface Nowy
Anulowanie zamówienia w e-commerce to coś więcej niż UX/UI Obowiązkowy przycisk anulowania zaraz wchodzi na scenę, a mimo to wielu sprzedawców nadal traktuje go jak drobną zmianę we frontendzie. Prosty przycisk w koncie klienta, nieskomplikowany formularz i… „temat zamknięty”. A to bardziej złożone, niż się wydaje! To nie trend, tylko wymóg regulacyjny: Unia Europejska zobowiązuje, by anulowanie umowy było równie proste jak jej zawarcie. Dla platform cyfrowych oznacza to nowy standard, czyli intuicyjną, w pełni elektroniczną funkcję anulowania bezpośrednio w sklepie lub aplikacji. Brak wdrożenia to nie tylko ryzyko, ale i utracona przewaga konkurencyjna. To, co wydaje się niewielką zmianą UX, w rzeczywistości uruchamia złożoną dynamikę wewnętrzną. Proces anulowania przenika kluczowe obszary operacyjne, od order management i płatności po logistykę. Jego niedoszacowanie skutkuje prowizorycznymi rozwiązaniami, przerwami w przepływie danych oraz rosnącymi kosztami operacyjnymi. Czytaj więcej
Woman in red top interacting with UX, featuring 5-star ratings, symbolizing good customer experience (cx)  rating.
UX vs CX w e-commerce: ukryta warstwa sukcesu sprzedaży online Wiele zespołów e-commerce mocno inwestuje w User Experience (UX), dopracowane projekty, szybszy checkout, intuicyjną nawigację. I to wszystko ma sens. A jednak często dzieje się coś frustrującego - konwersje przestają rosnąć. I wtedy problem rzadko leży w samym UX. Częściej chodzi o jedno, dość powszechne nieporozumienie - traktowanie UX jako synonimu Customer Experience (CX). Bo UX dotyczy głównie tego, co dzieje się na ekranie i w konkretnych momentach. A CX to cała podróż klienta. Od pierwszego kontaktu z marką, przez decyzję zakupową, aż po to, co dzieje się po zakupie. Gdy skupiamy się tylko na pojedynczych „touchpointach”, a nie na całym doświadczeniu, łatwo przeoczyć miejsca, w których naprawdę tracimy klientów - co oznacza, że część przychodów po prostu zostaje poza zasięgiem. Czytaj więcej